O dzielnym Klimku, który uratował Księżyc

 

Długo ciemnymi pozostawały toruńskie noce. Księżyc, który dotąd rozświetlał niebo zniknął któregoś dnia w mroku, nie wschodząc przez wiele kolejnych tygodni. Uczeni długo szukali przyczyny tego zjawiska, podczas gdy w mieście szerzyć się zaczęły nocne rozboje i kradzieże.

Przerażeni ludzie coraz tłumniej gromadzili się na placach, by wspólnie zaradzić nastałemu zagrożeniu.

Podczas jednego z takich spotkań przemówił Klimek, syn ratuszowego trębacza.

– Mówię wam, to Kaszczorek porwał Księżyc, gdy ten schodził na ziemię napić się wody wiślanej! Na własne oczy zdarzenie widziałem!

Na te słowa trwoga nieść się zaczęła pośród tłumu, któremu znane były przecież niedawne występki wodnika. Wszyscy pamiętali bowiem okrucieństwa i przebiegłości, jakich dopuszczał się szkaradny stwór.

Ludzie powiadali, że Kaszczorek zamieszkiwał na dnie rzeki, w miejscu, w którym Drwęca uchodziła do Wisły. I tam też na okoliczne domy powodzie sprowadzał, wykradał dzieci bawiące się nad brzegiem rzeki oraz pasące się na okolicznych trawach bydło.

Klimek, choć być jeszcze młodzieńcem, dał się już poznać ze swej waleczności. Nieraz przecież radził sobie w sytuacjach, którym nawet mocarni mężowie obawiali się sprostać.

Nie czekając więc na decyzje tłumu pobiegł nad rzekę. Przysiadł na jej brzegu i zaczął rozmyślać, w jaki sposób mógłby ponownie Księżyc na nieboskłon sprowadzić.

I wtedy to na jego ramieniu przycupnęła rybitwa, przekazując mu utkaną z jarzębiny różdżkę. Przez chwilę szeptali jakieś niezrozumiałe dla gawiedzi słowa, po czym ptak odleciał. Klimek powiódł za nim jeszcze wzrokiem, ale zaraz wstał. Uniósł różdżkę nad rzekę, której wody, niczym za wypowiedzeniem magicznego zaklęcia, rozstąpiły się.

Nie czekając długo Klimek wszedł między nie. Wędrował coraz dalej i głębiej, aż wreszcie zniknął całkowicie …

Legenda milczy o tym, co przydarzyło mu się w głębinach rzeki, bo i sam jej bohater nie chciał o tym nigdy opowiadać, będąc związanym jakąś nieznaną, ale wielką tajemnicą.

Cokolwiek jednak to było, więcej Kaszczorka nie spotkano*. Księżyc ponownie rozświetlił niebo, a młodzieniec cały i zdrowy wyszedł na brzeg, wzbogacony jeszcze o garść złotych dukatów w kieszeni.

Księżyc został ocalony. Nocnym rozbojom kres położono, a po wielu podziękowaniach, jakie do Klimka posłano, ludzie zapomnieli o niedawnym zdarzeniu.

Niedawny bohater zaczął odtąd niestrudzenie kształcić się w jakże trudnej sztuce złotnictwa. Dlaczego? Nie chciał tego nikomu wyjawić.

Zrozumiano to przy okazji kolejnej, niezwykłej sceny, której był uczestnikiem.

Oto ponownie zawędrował Klimek nad brzeg rzeki, tym razem niosąc ze sobą piękną, złotą koronę.

I wtedy pojawiła się … Ta sama zjawiskowa, zielonowłosa istota, o której niegdyś opowiadała starszyzna miejska. Wiślina, królowa rzeki, zawiadująca całymi zastępami nimf i rusałek!

Ta sama, którą niegdyś rozkochany w niej Toron przed demonicznym Swętkiem obronił stając z nim w szranki okrutne. Władczyni rzeki, która zwycięskiego, choć i ciężko rannego Torona od pewnej śmierci wybawiła darując mu magiczne jabłko. I która wreszcie tegoż Torona po cudownym uzdrowieniu poślubiła dając początek rodu Toroniców, legendarnych przewoźników i rybaków wiślanych.

Jak się okazało ujrzana wcześniej rybitwa była istotą, w którą przeistoczyła się królowa i w zamian za obietnicę wykonania dla siebie korony pomogła Klimkowi uwolnić Księżyc.

Podarunek z należną sobie powagą Wiślina przyjęła, po czym obróciwszy się wróciła do swego podwodnego królestwa.

A Klimek wkrótce wykonał drugą koronę i przyozdobił nią iglicę wieży ratuszowej. Odtąd górowała ona nad Toruniem**, miastem zamieszkałym przez dzieci wiślanej królowej.

* Wg legendy od imienia wodnika pochodzi nazwa toruńskiego osiedla, Kaszczorka.

** Iglica zdobiła wieżę ratuszową do roku 1703, kiedy zniszczona została w trakcie najazdu szwedzkiego.

 


Z   O   B   A   C   Z     T   A   K   Ż   E

        

Pozostając na stronie, zgadzasz się na używanie plików cookies. Szczegóły

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close